Telefon   +48 606 399 662  Telefon  +48 694 863 670

Mail  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 flaga niemiec

Pracownicy z Ukrainy wciąż są receptą na braki kadrowe

Pandemia koronawirusa wszystkim dała się we znaki – także pracownikom z Ukrainy oraz zatrudniającym ich pracodawcom. Od chwili wybuchu epidemii z Polski wyjechało 235 188 obywateli Ukrainy. Obecnie sytuacja z dnia na dzień się normuje, a pracodawcy znów poszukują pracowników z Ukrainy, którzy nadal są receptą na braki kadrowe w polskich firmach.


Na Ukraińców czeka praca. I pracodawcy

W Polsce na Ukraińców czeka praca, a i pracodawcy nie mogą się doczekać, by znów bez przeszkód zatrudniać obywateli z Europy Wschodniej w swoich firmach. Choć nadal można zaobserwować przewagę wyjazdów z Polski wśród wschodnich sąsiadów, to jednak chętnych do pracy w naszym kraju także nie brakuje. Na razie sytuacja jest dość stabilna – podczas jednego weekendu nasz kraj opuszcza nieznacznie więcej osób z ukraińskim paszportem, niż do niego przyjeżdża.

Ci pracownicy z Ukrainy, którzy już przebywali w Polsce w celach zarobkowych i wyjechali do ojczyzny na czas pandemii, chcą wrócić – taką chęć deklaruje ponad połowa dawnych pracowników. A co z nowymi imigrantami? Ich przed przyjazdem do Polski powstrzymuje choćby obowiązek odbycia 2-tygodniowej kwarantanny po przekroczeniu granicy.

Nie tak łatwy powrót do Polski

Osoby, które w związku ze złagodzeniem obostrzeń wprowadzonych z powodu pandemii (przede wszystkim otwarciem czterech przejść na granicy polsko-ukraińskiej) chcą teraz wrócić do Polski, niestety mają utrudnione zadanie.

Okazuje się, że o ile w Polsce sytuacja powoli się normuje, o tyle na Ukrainie wciąż obowiązują restrykcje. Jednym z elementów walki z koronawirusem jest m.in. zawieszenie funkcjonowania transportu publicznego między poszczególnymi obwodami – a to nie ułatwia obywatelom Ukrainy, chcącym pracować w Polsce, dotarcia do granicy. By dostać się do jednego z czterech przejść granicznych, muszą mieć samochód. Chętni do pracy zbierają się więc w kilkuosobowe grupy i wjeżdżają swoimi samochodami do Polski. A ci, którym transport do granicy zapewnił pracodawca bądź agencja zatrudnienia, po jej przekroczeniu wsiadają do specjalnie przygotowanych autokarów, którymi najpierw dostają się do miejsca, w którym przejdą 2-tygodniową kwarantannę, a następnie – do pracy.

Jak widać, powrót do Polski nie jest łatwy dla pracowników z Ukrainy. Ich zatrudnienie jest bardziej problematyczne niż do niedawna także dla naszych pracodawców. I zdaje się, że agencje pracy wyspecjalizowane w wyszukiwaniu pracowników zza wschodniej granicy lada moment będą miały pełne ręce roboty.

Zmieniamy klimat twojego otoczenia

W celu zapewnienia maksymalnej wygody użytkowników przy korzystaniu z witryny ta strona stosuje pliki cookies.
Kliknij "Zgadzam się", aby ta informacja nie wyświetlała się więcej.